fundacja weiss logo
FUNDACJA MUZEUM WOJCIECHA WEISSA
31-014 Kraków, ul. Sławkowska 12
tel. +48 605 720 617
strona główna | Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
Portret dziewczynki w granatowej sukience1906
Aneri Irena Weissowa (Irena Silberberg)
Portret dziewczynki w granatowej sukience
1906/7, Warszawa

olej na tekturze
98.3 x 68.4

Muzeum Wojciecha Weissa, depozyt

copyright©Fundacja Muzeum Wojciecha Weissa
O obrazie

„Miałam wtedy piętnasty rok i to było moją tragedią. Być za młodą, to tak samo źle, jak być za starą. Wszystkie drogi zamknięte. A tak by się chciało iść, lecieć jak najprędzej na przód. Wszystkie wiadomości wchłaniać i być jednocześnie malarzem, muzykiem, poetą (…). Nie wiem czy w chaosie jaki wówczas panował, czy w przydłużonej potajemnie sukni, zdołałam mimo niedozwolonego wieku uzyskać wstęp do warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Zostałam przyjęta na kurs Krzyżanowskiego.” – wspomina po latach

Irena z Silberbergów Weissowa urodziła się w 1888 roku w Łodzi jako jedna z czterech sióstr: Gizeli, Felicji i Maryli. Wszystkie utalentowane muzycznie i plastycznie, związały swoje życie, nawet epizodycznie ze studiami malarskimi. Decyzja Ireny dotycząca jej przyszłości była szybka i bezkompromisowa, w 1906 roku opuszcza na zawsze rodzinne miasto wyjeżdżając do Warszawy, później do Monachium a w końcu do Krakowa. Wkracza w świat nowy i pociągający, rozpoczyna pracę nad rozwojem własnego talentu, bezustanne poszukując właściwych sobie form wyrazu. Sztuka porywa ją w swój magiczny krąg. Wokół niej, w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych, przewijają się jak w kalejdoskopie Konrad Krzyżanowski, Karol Tichy, Xawery Dunikowski, artyści, których siła twórczej wyobraźni rozpierała mury uczelni a przesycone ekspresją dzieła budowały nowy nurt sztuki polskiej. Cenili oni ponad wszystko indywidualność, szczerość artystycznej wypowiedzi i całkowite oddanie się pracy. Krzyżanowski, uwielbiany przez uczniów i zwany nieodmiennie przez lata Krzyżakiem, odcisnął niewątpliwe piętno na najwcześniejszych obrazach Ireny. Pobyt w jego pracowni wspomina po latach słowami: „…na piątym piętrze wpadłam w rozkrzyczany wir, we fruwające malarskie chałaty, tektury, rulony, rozpędzone korytarze, rozślizgane nogi. Zdawało mi się, że przez te ciasne mury przelewają się żywioły (…). Wchodzę do pracowni. Las sztalug, porozstawiane tektury, płótna, olbrzymie palety, pędzle jak moja ręka i puszki (!) farb. „Koledzy” z rozmachem murarzy mieszają, przybijają, wrzeszczą, klną, a koleżanki im dorównują.” Pierwsza korekta był chwilą pełną emocji: „No cóż, malujecie czy gadacie i bezmyślnie ruszacie pędzlami (…). Coraz bliżej i coraz ostrzej padają słowa jak kule. Czemu nie zwiałam! Co on mi powie, ach ten wstyd przed wszystkimi. Może nie zauważy… Ale idzie już ku mnie. Stanął z drugiej strony sztalugi, nie widzi jeszcze co zrobiłam, a ja czekam (…) on stoi nieruchomy, oczy czarne iskrzą się tak dziwnie, nic nie mówi tylko wciąż patrzy we mnie, zapewne powie coś strasznego… Czekam, a on stoi jak skamieniały. Patrzę… Jego już nie ma… To była moja pierwsza korekta.”

Pochodzący niewątpliwie z warszawskiego okresu nauki portret dziewczynki w granatowej sukience, kondensuje w sobie atmosferę, która z malarstwa profesora przeniknęła do twórczości zarówno Ireny, jak i bardzo czytelnie do prac innych jego uczniów, szczególnie zaś młodego Gustawa Gwozdeckiego. Postać dziewczynki siedzącej na stopniu malarskiego podium, wyłania się z mglistego, mrocznego i niedookreślonego tła. Opisana plamą barwną raczej, niż rysunkiem, uderza neurotycznym wyrazem wiotkiej dziecięcej sylwetki. Drobna twarzyczka pozbawiona mimiki, o oczach niknących w cieniach oczodołów, otoczona jasną bielą kołnierzyka, jest zjawiskowa i somnambuliczna. Przywodzi na myśl tajemniczo niewinne istoty z dramatów Maeterlincka. Jest w tym skromnym portrecie wyrazowe napięcie, które uzewnętrzni się również w serii dalszych wizerunków, by po niespełna dwóch latach zgasnąć w obliczu nowych zupełnie malarskich wartości.
Z. W-NK

 

partage         traku         muzeum krakow         palac w
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

Fundacja Muzeum Wojciecha Weissa 
31-014 Kraków, ul. Sławkowska 12

tel:    +48 605 720 617 
mail:  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

facebook 
logotypy stopka  wszyskie prawa zastrzeżone.
copyright 2012 by Fundacja Weissa
projekt strony internetowej hauerpower